img_5494

Podróże

Gismanka w podróży: Szwajcaria – część 2 – Lucerna, Berno i Zurich

6 Cze , 2016  

Ach ta Szwajcaria! Po dwóch pełnych wrażeń dniach spędzonych w górach i Bazylei, wyruszyłam dalej. Kiedy myślę o Szwajcarii to pierwsze co przychodzi mi do głowy to most w Lucernie. Pamiętam czekoladki, które moja mama przywiozła z jednej ze swoich podróży do Szwajcarii. Każda czekoladka była schowana w osobne opakowanie ze zdjęciem szwajcarskiego miasta lub atrakcji. To właśnie most z Lucerny był tym, który od razu przykuł moją uwagę i wiedziałam od tamtego momentu, że prędzej czy później go zobaczę na własne oczy.

 

LUCERNA

img_5512

Znowu wsiadłam więc do pociągu i już po 45 minutach byłam na miejscu w Lucernie. Kapellbrücke widać już kilka kroków po opuszczeniu dworca. Zbudowany w 1333 roku most jest znakiem rozpoznawczym miasta. Mierzący trochę ponad 200 m most, biegnący przez rzekę Reuss, jest najstarszym drewnianym mostem w Europie. A poza tym jest po prostu niezwykle malowniczy. Jego charakterystyczna wieża ciśnień i sam ukośnie biegnący przez rzekę most znajdziecie na każdej pocztówce z Lucerny. Odwiedzając miasto przejście się mostem to po prostu konieczność.

img_5509

img_5469

img_0385

Lucerna to mała klimatyczna miejscowość, której najważniejsze miejsca zwiedzimy po prostu spacerując. Po przejściu mostem na północną część miasta kieruję pierwsze kroki ku kościołowi Św. Leodegara, którego dwie strzeliste wieże górują nad miastem. Jest to jeden z najstarszych kościołów w Szwajcarii. Sam kościół został zbudowany na ruinach pierwszego zbudowanego w tym miejscu w VII wieku! Po pożarze w XVII wieku zachowały się jedynie wieże, ale sam kościół szybko odbudowano. Wrażenie robi również środek, z dziełami sztuki, drewnianym wykończeniem, a w szczególności ogromnymi organami.

img_5481

Krótki spacer dalej w kierunku Löwenplatz i dochodzę do pomnika lwa w skale – Löwendenkmal. Jest to niezwykle wymowny widok. Pomnik wykuty w skale ma na celu upamiętnić masakrę żołnierzy gwardii szwajcarskiej podczas Rewolucji Francuskiej. Mark Twain, który upodobał sobie Lucernę podczas jednej z podróży stwierdził, że jest to najsmutniejszy i najbardziej wzruszający kamień świata. I trudno się z nim nie zgodzić. Piękny i wzruszający obrazek.

img_5489

img_5492

Kolejne kroki kieruję ku centrum. Stare miasto Lucerny to małe średniowieczne uliczki pełne restauracji i sklepów. Wśród kamienic z przepięknymi fasadami znajduje się tutaj Stary Ratusz z XVII wieku oraz rynki: Młyński, Nasienny, Winny. Gdyby nie współczesne sklepy wydawało by się, że jesteśmy w średniowieczu. W uliczkach można się pogubić, ale też spacerując przez nie bez konkretnego celu udaje mi się odkryć jeszcze ciekawsze zakamarki.

img_5496

Na południową stronę miasta wracam tym razem Mostem Młyńskim – Spreuerbrücke. Nie mogę jednak wyjechać z miasta bez odwiedzenia muzeum Sammlung Rosengart, zwane potocznie Muzeum Picassa. W muzeum dostępnych jest ponad 150 prac hiszpańskiego artysty, który przyjaźnił się z Panią Angelą Rosengart i jej ojcem. Poza tradycyjnymi pracami Picassa możemy dowiedzieć się dużo na temat ich przyjaźni, prywatnych zapisków czy szkiców. Picasso namalował bowiem Angelę wiele razy przez lata znajomości. Wszystkie te obrazy i wiele więcej zobaczymy w muzeum. Rodzina Rosengart przekazała miastu swoją kolekcję ponad 20 lat temu umożliwiając tym samym nam wszystkim podziwianie jej na żywo. Muzeum jest otwarte 7 dni w tygodniu, a za normalny bilet wstępu trzeba zapłacić CHF 18.00

img_5459

BERNO

Kolejny przystanek tego dnia to stolica Szwajcarii od 1848 roku, czyli Berno. Pociągiem z Lucerny dojeżdżam tutaj w godzinę. W mieście tłum ludzi i piękna pogoda. Swoje pierwsze kroki kieruję ku Muzeum Sztuk Pięknych. To jeden z największych zbiorów sztuki w Europie (ponad 2000 prac). Niestety podczas mojej wizyty muzeum przechodzi akurat remont i dla zwiedzających dostępna jest tylko jedna sala. Szkoda …

img_5523

Wracam więc na główną ulicę miasta i idę w kierunku Käfigturm, czyli Wieży Więziennej. Jest to jeden z symboli miasta stojący w tym miejscu już od XIII wieku. W oddali widzę postawny Budynek Parlamentu, czyli Bundeshaus.

img_5517

img_5519

img_5566

Idę dalej Marktgasse w kierunku Wieży Zegarowej (Zytgloggeturm) powstałej w 1530 roku. O pełnych godzinach figurki zegara zaczynają się ruszać przypominając przedstawienie znane choćby z praskiego zegara ratuszowego. Dawno temu wieża stanowiła część bramy miejskiej, która znajdowała się w tym miejscu.

img_5529

img_5536

Tutaj Marktgasse przechodzi w Kramgasse, a ja idę dalej wzdłuż pięknych arkad ciągnących się kilometrami po obu stronach ulicy. Dochodzę do numeru 49. To tutaj znajduje się dom Alberta Einsteina, w którym to mieszkał on z rodziną w latach 1903 – 1905. Za CHF 6 możemy odwiedzić dom geniusza mając nadzieję na olśnienie. To właśnie bowiem za czasów berneńskich pojawił się pomysł na jego teorię względności. Przynajmniej tak twierdzą dumni mieszkańcy.

img_5542

img_5547

img_5549

Skręcając w prawo za domem Einsteina kieruję się przejściem Münstergässchen w kierunku katedry św. Wincentego. Katedra, której budowę rozpoczęto w 1421 roku jest najwyższym kościołem w Bernie i całej Szwajcarii. Najciekawszym elementem kościoła jest zdecydowanie płaskorzeźba, która przedstawia sceny z Sądu Ostatecznego.

img_5550

Nazwa miasta pochodzi od niedźwiedzia. Podobno tuż przed chrztem miasta książę zaprosił gości na polowanie. Pierwsze upolowane zwierzę miało trafić na herb miasta, a że był to miś – miasto przyjęło nazwę Bern. Kierując się dalej w kierunku rzeki, zaraz za Nydeggbrucke dochodzę do … wybiegu dla niedźwiedzi. Niedźwiedzie jamy (Bärengraben) to prawdziwa atrakcja dla mieszkańców, turystów i to wcale nie tylko tych najmłodszych. Miasto inwestuje w wybieg, co chwila powiększając jego przestrzeń, jak i urozmaicając go dla misiów. Niestety, kiedy ja dotarłam do tego miejsca w godzinach wieczornych, misiów już nie było. Jednak widok na miasto z perspektywy rzeki Aare zrekompensował mi choć odrobinę ich brak.

img_5556

screenshot_at_cze_04_19-35-33

img_5562

Wieczorem po godzinnej podróży wracam do Zurichu. Czeka mnie ostatni dzień zwiedzania, ale już tylko na miejscu.

 

ZURICH

img_5572

W końcu dogłębniej odkrywam miasto, do którego przyleciałam, czyli Zurich. Mój hostel, który jest usytuowany w według mnie najciekawszej części miasta, czyli Niederdorfie, stanowi doskonałe miejsce na start poznawania miasta. W weekendy panuje tutaj imprezowy klimat, a poza tym łatwo stąd trafić do największych atrakcji miasta.

img_5693

Mój spacer zaczynam od przechadzki wzdłuż rzeki Limmat. Mijam ratusz, Helmhaus – muzeum sztuki współczesnej. W końcu dochodzę do Grossmünster, Kościół – Matka zbudowany w latach 1100-1250 to jedna z najbardziej rozpoznawalnych budowli miasta, szczególnie przez swoje dwie bliźniacze wieże. Znajdują się tutaj piękne witraże i organy, na których do dziś grane są koncerty. Jest to miejsce szczególnie ważne w historii reformacji jako że to właśnie tutaj Hudrych Zwingli (szwajcarski teolog, który sprzeciwił się papieżowi) ogłosił zasady nowej religii. Warto zajrzeć do krypty. Znajdują się tu malowidła ścienne oraz szczególnie ciekawy pomnik Karola Wielkiego z XVI wieku. W pogodny dzień zachęcam do wejścia na jedną z wież, z której rozciąga się piękny widok na miasto.

img_5618

img_5646

Ponieważ zaczęło padać, kieruję się w stronę Cafe Schober. Podobno nie wolno opuszczać miasta bez wcześniejszego zasmakowania serwowanej tutaj gorącej czekolady. No jak mus to mus 🙂

img_5595

img_5598

Pełna energii i endorfin wracam nad rzekę. Na szczęście przestało padać! Podążam więc obok budynku Opery w kierunku Jeziora Zuryskiego. To tutaj w lecie przenosi się życie miasta. Mieszkańcy Zurychu po długim dniu spędzonym w biurach przychodzą tutaj, aby popływać, napić się piwa i odpocząć. Można również skorzystać z wielu dostępnych tutaj przewoźników i przepłynąć się statkiem po jeziorze. Jako, że jestem tutaj poza sezonem wokół mnie nie ma za wiele osób, co umożliwia mi skorzystanie z piękna otwartej przestrzeni.

img_5615

img_0429

Chwila odpoczynku na ławce z widokiem na niebieską otchłań i zaczynam spacer w kierunku centrum miasta. Tym razem idę drugą stroną rzeki. Po tej stronie znajdują się dwa kolejne ważne zuryskie kościoły. Fraumünster, kościół z XIII wieku, warto odwiedzić ze względu na witraże zaprojektowane przez samego Marca Chagalla. Za to znajdujący się trochę wyżej kościół św. Piotra, czyli Peterkirche wyróżnia 800 letnia dzwonnica i umieszczony w niej zegar.

img_5590

Pora trochę się powspinać! Polecono mi wejście na wzgórze Liedenhof, skąd rozpościera się piękny widok na rzekę i miasto! I rzeczywiście warto! W pogodny dzień można spędzić tu dużo czasu podziwiając piękne widoki i robiąc nieskończone ilości zdjęć.

img_5657

img_0454

Kolejny przystanek to Bahnhofstrasse. Jest to główna ulica miasta, która rozciąga się od jeziora do dworca. Pełno tu sklepów i to głównie tych niezwykle ekskluzywnych. Cartier, Chanel, Louis Vuitton, Rolex. W końcu miasto to jest idealnym miejscem do zakupu zegarka! Znajdują się tu również sklepy w bardziej przystępnych cenach oraz restauracje. Jednym z przystanków, które warto odwiedzić jest sklep z czekoladą Confiserie Sprüngli (Bahnhofstrasse 21). Dzieła sztuki z czekolady do podziwiania i pałaszowania. Spróbujcie koniecznie!

img_5687

img_5660

img_5666

img_5661

Pora wracać na Niederdorf do Muzeum Sztuki w Zurychu. Ciekawa kolekcja pokazująca zbiór obrazów od renesansu aż po sztukę współczesną. Polecam serdecznie! W środy odwiedzicie muzeum za darmo, więc jeśli możecie właśnie tak ułóżcie sobie agendę.

img_5698

Po wizycie w Muzeum Sztuki w Zurychu przyszła pora na opuszczenie pięknej Szwajcarii. Jestem pewna, że jeszcze tu wrócę, gdyż wszystko, co udało mi się zobaczyć podczas tej wycieczki, zrobiło na mnie ogromne wrażenie, a ile jeszcze do zobaczenia! Poniżej możecie zobaczyć filmik, który udało mi się nagrać podczas wyjazdu. Mam nadzieję, że się Wam spodoba i przybliży Szwajcarię jako fajne miejsce na Wasze podróże!

Share it!Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterPin on Pinterest

Posted by Posted by Gismanka


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *