IMG_8829

Podróże,Styl życia

Jak odłożyć na podróże i nie tylko, czyli trochę o moich sprawdzonych sposobach na oszczędzanie

3 Kwi , 2016  

Dwa lata temu koleżanka opowiedziała mi, że wybiera się na wakacje za pieniądze ze skarbonki. Jak to zapytałam? Tak w 100%? Wydawało mi się to mało prawdopodobne i że pewnie okradła swoją siedmioletnią córkę 🙂 Ale po dłuższej rozmowie faktycznie okazało się, że postanowiła regularnie odkładać każde 5 PLN, które do niej trafiło i trzymała się tego przez rok. Bez odczucia wielkiego oszczędzania odłożyła w ten sposób na wakacje! Postanowiłam spróbować i ja.

W zeszłym miesiącu byłam w banku i wpłaciłam na lokatę 1800zl! Gdy liczyłam moje piąteczki nie mogłam uwierzyć że uzbierało ich się aż tyle. Wprawdzie trwało to 20 miesięcy ale dla osoby, która tak mało operuje gotówką, jest to całkiem spory sukces. Do tej pory nie mogę się nadziwić! Widok Pani w banku – bezcenny. Od początku założyłam sobie, że czegokolwiek nie wyciągnę ze skarbonki, będzie stanowiło to fundament kolejnego wyjazdu. Tak też zrobiłem. Odłożone pieniądze grzecznie wpłaciłam na lokatę. Czekają na swoje 5 minut. A świnka z powrotem powoli się zapełnia.

Cała ta sytuacja dała mi do myślenia. W jaki jeszcze mało odczuwalny dla portfela sposób mogłabym powiększać pule na kolejne wyjazdy i nie tylko?

W marcu postanowiłam skupić się więc na uporządkowaniu kwestii finansowych. Ostatnio coraz częściej zastanawiałam się, że za bardzo trywialnie podchodziłam do tematu pieniędzy. Jak są, to są, jak ich nie ma, to też jakoś sobie radzę. Jednak od kilku lat mam już stałą pracę, która pozwala mi na regularne odkładanie czy inwestowanie, a moje nastawienie nadal nie zmieniło się odkąd zarabiałam stażowe 1500. Chciałam coś zmienić.

Tak oto trafiłam na blog Michał z „Jak oszczędzać pieniądze?”, który uratował mi życie … przynajmniej to finansowe już nie raz. Może brzmi to dramatycznie, ale dla osoby, której poziom myślenia o pieniądzach i oszczędzaniu był prawie nieistniejący, otworzył on oczy na wiele tematów. Karty kredytowe, drobne pożyczki, nieodkładanie pieniędzy, generalnie niemyślenie o przyszłości. Nie wiem czy to ta 30 na karku, ale poczułam, że muszę trochę nad tym popracować.

Zaczęłam od kursu online Michała „Pokonaj swoje długi”. Polecam każdemu, kto jak ja, ma problemy z organizacją domowego budżetu, ma długi, czy po prostu ma ochotę nauczyć się, jak zarządzać pieniędzmi. Michał dysponuje ogromną wiedzą, posiada sprawdzone narzędzia, którymi dzieli się z nami, pomagając nam powoli zdobywać te ważne umiejętności. W końcu stworzyłam coś takiego, jak domowy budżet, zrobiłam zestawienie finansowe, czy listę wszystkich kart kredytowych (to bolało najbardziej!) i po prostu spojrzałam prawdzie w oczy.

Bez znaczenia na co odkładamy pieniądze, czy to na zakup samochodu, podróż dookoła świata, czy to właśnie na spłatę zadłużeń, jest kilka prostych sposobów, które pomogą nam zdobyć dodatkową kasę, bez bolesnej rezygnacji z dotychczasowych przyjemności. Dzisiaj dzielę się tymi, które sprawdziły się mnie.

 

Skarbonka

img_4338

Tak, jak pisałam we wstępie, skarbonka jest dla mnie odkryciem. Pamiętamy ją z czasów dzieciństwa. To miejsce, gdzie odkładaliśmy nasze kieszonkowe, czy urodzinowe prezenty od rodziców i dziadków. Powróciła do mojego życia nagle dwa lata temu i okazała się genialnym elementem oszczędzania przez zabawę. Zasada była prosta. Każda „piątka”, która trafiła w moje posiadanie, wpadała do skarbonki. Nie mogłam wydać jej na nic innego. Tak oto w niecałe 2 lata zebrałam 1800 złotych i ta kwota czeka już na tegoroczne wakacje. Pewnie, że może niektórym wyda się to mało. Dla niektórych może dużo. Dla mnie jest to sukces i był to również taki pierwszy namacalny dowód na to, że odkładać można z sukcesem przy niedużym zaangażowaniu. Ja właśnie startuję z kolejną turą. Świnka jeszcze pusta, powoli ponownie się zapełnia. Polecam!

 

Miles&More

media_22021585

Na program sojuszu linii Star Alliance pierwszy raz trafiłam lecąc do Stanów dobre kilka lat temu. Później trochę więcej latałam tanimi liniami czy liniami, które do sojuszu nie należą. Od dwóch lat miałam okazję znowu częściej latać LOTem, czy Lufthansą i wróciłam tym samym do zbierania punktów Miles&More. I dopiero wtedy uzmysłowiłam sobie, że warto! W marcu dzięki zebranym milom poleciałam za darmo do Zurichu!

Co ważne punkty zbiera się nie tylko poprzez kupowanie biletów lotniczych, ale także przy rezerwowaniu hoteli, wypożyczaniu auta, czy zwykłych zakupach.

Jeśli posiadacie kartę kredytową Miles&More (w Polsce takową posiada mBank czy Diners Club) to za każde 3 lub 5 złotych wydane na cokolwiek dostajecie milę! Czyste szaleństo, ale jeśli szykuje się Wam większy zakup to warto taką kartę wykorzystać. Wtedy na Wasze konto wpada wiele mil, które za chwilę będziecie mogli wykorzystać na bilety lotnicze. Co ważne z kartą kredytową mile nie stracą swojej ważności!

 

media_329651407

 

Dodatkowo, jeśli zbieracie punkty Payback to otrzymujecie milę za każde 5 zebranych puntów! Pomyślcie o tym przy kolejnych zakupach w Empiku, na Allegro, czy podczas wyjścia do Multikina.

 

Rachunki oszczędnościowe

img_8823

Nie, nie będę tu pisać o zwykłych kontach oszczędnościowych, bo się na tym nie znam. Ale o tzw. Saver’ach, czyli skarbonkach wirtualnych. Na czym polegają? Chodzi o możliwość oszczędzania przy zwykłych codziennych zakupach, czy robieniu opłat przez Internet. Funkcjonalność ta, którą oferuje m.in. mBank, czy ING, umożliwia nam odkładanie pieniędzy podczas ich wydawania. Jedno z ustawień pozwala nam np. odkładać pieniądze zaokrąglając do pełnych złotówek. Jeśli np. kupiliśmy gazetę za 7,50 –  2,50 trafi na nasze konto oszczędnościowe! Podobnie, jak w przypadku skarbonki, nie staramy się specjalnie, a odkładamy.

 

Konto Oszczędnościowe Twój Cel

Dla tych, którzy lubią wizualizację celu, na który odkładają, fajnym rozwiązaniem jest konto oszczędnościowe Twój Cel. W Polsce oferuje je Bank Millenium. Macie tutaj możliwość dodania zdjęcia do celu, co ułatwia mobilizację przesyłania pewnych kwot. Jest tu też kalkulator, który pomoże obliczyć kiedy cel będzie mógł zostać osiągnięty przy poszczególnych ratach wpłat, a także podzielić się ze znajomymi na Facebooku faktem realizacji marzenia.

 

System kafeteryjny

Dobrym pomysłem jest sprawdzenie, czy w Waszej firmie dostępny jest system kafeteryjny. Wiele firm korzysta np. z MyBenefit. Możemy w ramach programu zbierać punkty przyznawane nam przez pracodawców, które następnie wydajemy na zakupy w sklepach internetowych, a także np. w travelplanet.pl! Darmowe wakacje? Tak poproszę!

 

Mam nadzieję, że moja lista wyda się Wam przydatna 🙂 Systematycznie staram się ją powiększać. Jeśli korzystacie z innych tego typu sposobów na szukanie oszczędności w życiu, czekam na Wasze propozycje!

 

Share it!Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterPin on Pinterest

Posted by Posted by Gismanka


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *