PicMonkey Collage

Styl życia,W życiu

Wyzwanie 30 – dniowe – podsumowanie stycznia + plan na luty

1 Lut , 2016  

Jak pisałam na początku roku – w 2016 planuję DZIAŁAĆ! Koniec z postanowieniami. Plany przekształcam w cele i konkretne działania, które mają mi pozwolić je zrealizować. Co miesiąc w tym roku będę skupiać się na innej dziedzinie, nad którą chcę pracować.

Tematem stycznia było ponowne narodzenie 🙂 Taki reboot, który miał pomóc w powrocie do zdrowego trybu życia, „czystego” jedzenia. Jak poszło mi przez te 30 dni? Czytajcie dalej!

Regularne jedzenie, zdrowe posiłki i ponowne „wkręcenie się” w zdrowsze życie (o którym bez bicia przez ostatni rok zapomniałam) stanowiły dla mnie duży priorytet. Nowy rok, jak pewnie dla wielu innych osób, był doskonałym momentem, aby się zmobilizować. I tak oto zaczęłam wdrażać w życie kilka prostych, sprawdzonych zasad, które nie raz już stosowałam, jak i te nowe, które dopiero poznałam.

Odchudzałam się bowiem już niejednokrotnie. Waga spadała, wracała i tak z powrotem. W tym roku postanowiłam, aby był to już ostatni raz taki zryw. Pracuję nad swoimi NAWYKAMI. Nie mówię o ODCHUDZANIU, ale o LEPSZYCH WYBORACH i ZDROWYM podejściu do życia. Na razie się to sprawdza. Pierwsze kilogramy spadły i pracuję dalej. Dzisiaj dzielę się lekcjami ze stycznia.

 

Jedzenie/Gotowanie

8CEA601549

Śniadania czasem jadałam, czasem nie. Wiadomo, biegiem do pracy, spotkania, telefony. Nie zawsze jest czas, żeby coś zjeść. W styczniu postanowiłam zmienić nastawienie i pomóc sobie troszeczkę. Postawiłam więc na koktajle zastępujące posiłki. Dobre, a poza tym proste w przygotowaniu. No i dla ludzi w ciągłym ruchu – jest to idealne rozwiązanie. Koktajl możesz przesłać do słoika, czy kubka i ruszyć w drogę. W niektóre dni piłam również koktajl na kolację.

Dodatkowo zaczęłam sama przygotowywać sobie lunche do pracy. Mięso, ryby i warzywa. Na razie podziękowałam wszelkim węglowodanom. Nie jadłam pieczywa, makaronu, ziemniaków. Okazuje się, że da się to przeżyć 🙂 W zamian postanowiłam nauczyć się kilku łatwych, zdrowych przepisów, które urozmaicą moje posiłki. Moje dwa ulubione z tego miesiąca to:

Łosoś z sosem bazyliowym – śmietanę zastąpiłam jogurtem greckim

Spaghetti z cukinii

Oba super i gorąco polecam. W tym miesiącu będę szukać i próbować kolejnych 🙂 

 

Picie

water

Woda, woda i jeszcze raz woda. Niby takie oczywiste prawda? Nigdy wielkiego problemu z piciem wody nie miałam. Najbardziej na świecie lubię bowiem pić wodę. Oczywiście colę i alkohol czasami również, ale w tym miesiącu z obu zrezygnowałam. No może poza 1 drinkiem 🙂 Wracając do wody, jeśli nie lubicie jej pić, proponuję zainwestować w ładny plastikowy kubek ze słomką, po który będziecie chcieli sięgnąć. Zanim się obejrzycie, wypijecie co najmniej 2 litry wody dziennie! Możecie też dorzucić do środka plaster cytryny, listki mięty, czy pokrojone truskawki. Wszystko zależy od Was i po chwili problemu z wodą już raczej nie będziecie mieli!

 

Sport

Tutaj się nie popisałam. Poza spacerami i kilkomowa domowymi ćwiczeniami, nic się wielkiego nie wydarzyło. Zdecydowanie jest to cel do rozwinięcia w kolejnych miesiącach.

 

A co w lutym?

BC191THB8U

Ostatnio czytałam wiele w temacie Mindfullness, czyli uważności. W tym biegnącym z dnia na dzień życiu, trudno nam się czasami zatrzymać, pooddychać, pomyśleć o tym, co doświadczamy w danej chwili.

„Termin mindfulness odnosi się zarówno do praktyki jak i podejścia, które polega na byciu całkowicie obecnym wobec doświadczenia płynącego zarówno z zewnątrz (inni ludzie) jak z wewnątrz (własne myśli, uczucia, wrażenia) w każdej chwili. Nie chodzi o umiejętność skoncentrowania się na danym obiekcie, odczuciu, człowieku. Chodzi o jakość bycia wobec każdego pojawiającego się zjawiska (niezależnie od tego, czym to zjawisko jest)”.

W lutym postanowiłam zgłębić to zjawisko. Czy da się żyć uważniej, bardziej świadomie? Mniej stresująco? Mam już książkę, gotowe ćwiczenia i startuję od dzisiaj.

Za miesiąc będę się dzielić z Wami moimi doświadczeniami. Życzę mega udanego lutego!!!

Share it!Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterPin on Pinterest

Posted by Posted by Gismanka


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *